|
|
| Autor |
Wiadomość |
Tomasz J.
Pomocnik Administrator


Zaproszone osoby: 11
Pomógł: 10 razy Dołączył: 10 Kwi 2008 Posty: 452 Skąd: Szczecinek
|
Wysłany: 2008-06-10, 17:05 Syrena 105 - Zabytek całkiem polski
|
|
|
Historia motoryzacji PRL-u ogranicza się w większości do aut osobowych produkowanych na licencji. Wyjątkiem jest kultowa już dziś Syrena
Początki historii Syreny sięgają 1953 r. Wówczas FSO rozpoczęła prace konstrukcyjne nad autem, w budowie którego wykorzystane były podzespoły Warszawy. W skład zespołu konstruktorów wchodzili: Karol Pionnier, Fryderyk Bluemke, Stanisław Panczakiewicz oraz Jerzy Werner. Prototyp samochodu miał silnik o pojemności 690 cm3 i mocy 22 KM.
Po pozytywnym przejściu testów drogowych w 1956 r. podjęto decyzję o produkcji seryjnej pojazdu. Pierwszych 200 egzemplarzy zbudowano w 1957 r. Miały one nadwozie z blach klepanych ręcznie. W ten sam sposób powstało 300 aut w następnym roku.
Nadwozia kolejnych samochodów wykonywano już z elementów wytłaczanych. Pierwsza seryjna Syrena, podobnie jak prototyp, miała dwusuwowy silnik, ale jego pojemność zwiększono do 746 cm3, a moc wzrosła do 27 KM. Przez wszystkie lata produkcji samochód przechodził szereg modernizacji. Wynikiem jednej z nich było wprowadzenie do produkcji modelu 105. W porównaniu z poprzednikami auto najłatwiej poznać po drzwiach otwieranych do przodu, a nie tak jak do tej pory "pod prąd".
Obniżono dolną krawędź szyb bocznych i wprowadzono fotele z regulacją kąta oparcia. Prezentowany model to zmodernizowana odmiana 105L, produkowana od 1974 r., w której dźwignię skrzyni biegów przeniesiono z kolumny kierowniczej na podłogę, a na kołach zastosowano ozdobne kołpaki. Samochód ma silnik o pojemności 842 cm3 i mocy 40 KM. Ta wersja pochodzi z 1982 r. Auto technicznie pozwala na codzienną jazdę, ale trzeba poświęcić dużo czasu na obsługę.
Przynajmniej raz w miesiącu należy smarować sworznie zwrotnicy z przodu, resory oraz linkę hamulca ręcznego. Jazda Syreną to duża przyjemność dla fanów tego auta. Trzeba wybaczyć autu częste usterki oraz duży hałas silnika. Dobrze jest też pamiętać o tym, żeby nie ruszać gwałtownie przy skręconych kołach, bo grozi to ukręceniem przegubów. Renowacja bez kłopotu Znalezienie Syreny 105 do odrestaurowania nie powinno stanowić problemu. W internecie jest dużo ogłoszeń o sprzedaży tego samochodu. Gorzej może być ze starszymi modelami oraz z wersjami pochodnymi - Bosto i R20. Te odmiany trudniej znaleźć. Ceny samochodów mogą być bardzo zróżnicowane.
Cena prezentowanego modelu (700 zł) dotyczy auta przed remontem. Samochody odnowione, w bardzo dobrym stanie technicznym i zachowane w jak najbardziej oryginalnej formie, mogą kosztować nawet 9 tys. zł. Jeżeli ktoś zdecyduje się samodzielnie przywrócić autu dawny blask, ten nie powinien mieć z tym większego problemu. Prosta konstrukcja ułatwia wykonanie wszelkich napraw mechanicznych. Do fachowców trzeba się zwrócić z lakierowaniem, naprawami blacharskimi (trudne do spasowania elementy) czy odtworzeniem tapicerki. W przypadku opisywanego auta konieczne było uszycie nowej podsufitki i naprawa pokryć siedzeń. Oczywiście, wszystko zostało wykonane tak jak w oryginale.
Części zamienne nie są trudne do zdobycia i nie kosztują dużo. Wiele elementów można nabyć jako fabrycznie nowe. Kiedyś były kupione na zapas, ale nie zostały wykorzystane i dziś są oferowane w internecie. Wiele części zostało wykonanych przez rzemieślników i ich jakość okazuje się nie najlepsza. Problem może być z kupnem diagonalnych opon. Dlatego zdecydowana większość Syren jeździ na nowszym ogumieniu o nieoryginalnym rozmiarze.
|
|
|
|
 |
Asterix
Chipsy Przyszły Skodomaniak


Zaproszone osoby: 1
Dołączył: 13 Kwi 2008 Posty: 42 Skąd: Luboń
|
Wysłany: 2008-09-17, 15:56
|
|
|
Podróż sentymentalna miałem Syrenę 103,104 i R-20 służyły mi kolejno przez 15 lat i bardzo dobrze sie nimi jeździło.
Co do obsługi to nie było tak źle trzeba tylko wpaść w pewien rytm czynności i autko jeździ i się nie psuje długie lata.
Aha -- przeguby zastosowałem od konnej kosiarki (krzyżaki) przyspawane do czopa koła i półosi ,nie zrywały się przy ruszaniu ,żywaotność ok 100k Km |
_________________ Skoda Favorit 136 /1991/ 46KW (63 KM) 142kkm
Skoda Felicja 1,3 SPI /1995/ 183 000 km.  |
|
|
|
 |
Marian B
Chipsy Przyszły

Dołączył: 21 Wrz 2008 Posty: 3
|
Wysłany: 2008-12-22, 20:43
|
|
|
Użytkowałem Syrenę 105 równo 25 lat, od 1975r do 2000r. Przejechałem z pewnością dużo więcej niż 250.000km, (tyle było na liczniku), ale sporo jazdy było bez licznika, gdyż bardzo często ukręcała się linka. Moim zdaniem, największym utrudnieniem i wadą były łożyska w przednich kołach, gdyż w praktyce trzeba było je wymieniać do każdego przeglądu technicznego. Reszta "wad" do przeżycia, przede wszystkim bardzo łatwe do usunięcia. Silnik był naprawiany 2 razy.
Po takim przebiegu, z racji zawodu, z reguły po polnych drogach, zaczęła w końcu pękać rama przy mocowaniu przednich wahaczy. Krótkotrwałym ratunkiem było spawanie, i dospawywanie wzmocnień. W końcu, przez te 25 lat dała się poznać też korozja ramy od wewnątrz, i nie było już ratunku. Samochód przez kilka lat służył jeszcze jako transport na plantacji truskawek, sprzedany za 100zł. Co dalej, nie wiem, gdyż już nie interesowałem się tym. |
|
|
|
 |
kubekgor
Brazylijski Konduktor mechanior


Pomógł: 2 razy Dołączył: 25 Paź 2008 Posty: 153 Skąd: Gorzów Wlkp
|
|
|
|
 |
Superszczeniak
Chipsy Przyszły

Dołączył: 27 Gru 2008 Posty: 46 Skąd: Kazimierz Biskupi
|
Wysłany: 2008-12-27, 15:51
|
|
|
Moj tata miał syrene 105 w kolorze kość słoniowa.. mowi ze to najlepsze autko w jego karierze |
_________________ Skoda Octavia 1.6 2002 |
|
|
|
 |
|
|
|